środa, 22 listopada 2017

Jak wyrabiać z dzieckiem dobre nawyki na lata, jednocześnie zachowując fascynację szkołą.

Witajcie

Po dłuższej przerwie blog Edukacja jest Fajna powraca w nowej odsłonie. Poprzednio patrzyliśmy na szkołę z punktu widzenia nauczyciela, teraz spojrzymy z perspektywy rodzica. Przez najbliższe kilka miesięcy będziemy tutaj odpowiadać na pytania, zadawane przez rodziców, których dzieci albo przed chwilą poszły do szkoły, albo za chwilę się do niej wybiorą.

Naszym celem jest dzielenie się fajnymi, konkretnymi rozwiązaniami, które pomogą rodzicom i dzieciom jak najlepiej wykorzystać te kluczowe trzy lata - rok przed szkołą i w pierwszych dwóch latach szkoły podstawowej. Wybraliśmy ten czas, ponieważ jest niesamowicie ważny z punktu widzenia rozwoju dziecka i zbudowania jego nastawienia do nauki. Jeżeli te trzy lata sprawią, że dziecko polubi szkołę i poczuje się samo odpowiedzialne za swoją naukę, późniejszy czas będzie łatwiejszy i dla niego i dla rodziców. 

Kim jesteśmy? Blog prowadzony jest przez zespół NAVIGO - Autorskiej Szkoły Podstawowej z Wrocławia. Do współpracy zaprosiliśmy wielu specjalistów, którzy z różnych punktów widzenia będą patrzyli na zadawane przez rodziców pytania.

Pytania może zadawać każdy czytelnik bloga - i dotyczyć mogą wszelkich spraw, związanych z dziećmi, które już rozpoczęły naukę w szkole lub niedługo już rozpoczną. Najlepiej zadawać je na naszym fanpage (www.facebook.com/edukacjajestfajna)

A dzisiaj rozpoczniemy od pytania, które dostaliśmy od jednej z mam:

"Moja Olga od września 2018 rusza do szkoły. Od roku kotłuje mi się w głowie jedno pytanie: " Jak pracować z dzieckiem od samego początku, aby wyrobić dobre nawyki na kolejne lata, zachowując jednocześnie fascynacje szkołą?" Obawiam się popełniania błędów, które mogą negatywnie wpłynąć na późniejszą edukację."

O odpowiedź na pytanie poprosiliśmy aż trójkę ekspertek.

ODPOWIEDŹ 1  (Aleksandra Mikulska, Dyrektor SP nr 8 we Wrocławiu, ekspert CEO)


Najważniejsze to zachować fascynację uczeniem się, poznawaniem, zdobywaniem nowych umiejętności. Przy takiej postawie nawet ewentualne niezbyt dobre doświadczenia szkolne mają mniejsze szanse stłumić w dziecku naturalny zachwyt nauką.

Warto zadbać o nastawienie małego ucznia czy uczennicy- zamiast pytać o ocenę (stopień, poziom, plusik, znaczek etc),   czy: jak Ci poszło?, pytajmy:  czego się dziś uczyłeś/łaś : co nowego, co ciekawego, co nudnego?

Tak formułując pytanie dajemy dziecku możliwość samodzielnego klasyfikowania zdobytych wiadomości i przypisywania im własnego znaczenia. Rozmawiając o tym, czego się uczyło nadajemy rangę samemu procesowi uczenia się, a jednocześnie jest to świetne utrwalenie się wiadomości i powtórka z lekcji.

Warto zadbać o przestrzeń do odrabiania lekcji i monitorować to, ale bez przesady. Jeśli do spraw związanych z nauką, jako z systemem (prace domowe, sprawdziany, stopnie etc) będziemy przywiązywali zbyt dużą wagę, mogą one przesłonić sedno uczenia się ucznia/uczennicy  – zrównoważony, wszechstronny rozwój.

Bardzo ważne jest nauczenie dziecka dostrzegania codziennych nawet najmniejszych sukcesów, osiągnięć i świętowania ich.

Nie porównujmy osiągnięć  z innymi  (jak poszło Kasi? A czy reszta klasy już to umie?), tylko z samym sobą (wcześniej rysując, wychodziłeś za linię, a teraz już nie lub znacznie rzadziej).

ODPOWIEDŹ 2 (Ewa Borgosz: nauczycielka, edukatorka)

Na ogół dzieci idą do szkoły z chęcią i ciekawością – to dla nich nowy, bardziej dorosły etap życia. Jednocześnie jest to jednak poważne wyzwanie dla młodego, żywiołowego i ruchliwego człowieka. Dziecko nie powinno od początku przebywać w szkole zbyt długo. Odradzam świetlicę, bo zwykle nie ma tam zbyt wielu możliwości ruchu i swobodnej zabawy, która są w tym okresie równie ważne jak uczenie się.

Co ułatwi dziecku funkcjonowanie w szkole? Zacznijmy od najprostszych potrzeb: odpowiednia ilość snu i porządne zdrowe śniadanie przed wyjściem do szkoły, odpoczynek (np. spacer) po lekcjach, zapewnienie aktywności fizycznej zgodnej z zainteresowaniami dziecka, czas na zabawę.

Wspieranie uczenia się dziecka polega przede wszystkim na docenianie jego postępów, nawet tych najmniejszych. Warto po szkole zapytać dziecko: „Czego nowego się dzisiaj nauczyłaś? Co ciekawego poznałaś?”. Ważne jest słuchanie dziecka, okazywanie zaciekawienia tym, co go zainteresowało. Dzieci nie potrzebują ciągłego korygowania i instruowania, ważniejsza jest dla nich możliwość opowiedzenia o swoich przeżyciach i doświadczeniach osobie, która wysłucha i zrozumie.
Rodzice często mają skłonność do odrabiania pracy domowej razem z dzieckiem i nadmiernej kontroli tego, jak praca jest wykonana. Tu warto uzgodnić oczekiwania z nauczycielką – czy ważniejsza jest samodzielność dziecka, a ewentualne błędy i niedoskonałości będą dla nauczycielki informacją na temat tego, jak dziecko się uczy, czy też uczeń zostanie ukarany za nie stopniem w jakiejkolwiek formie (słoneczka, chmurki, literki czy cokolwiek innego). Tak więc rodzice powinni dowiedzieć się na pierwszym zebraniu, jaki w szkole obowiązuje system oceniania. Jeśli zamiast informacji zwrotnej dziecko dostaje ocenę, to rolą rodziców jest „odczarować” ją i skupić się na pozytywnych aspektach pracy dziecka, docenić jego wytrwałość, staranie, pokazać, że błędy są czymś normalnym i tylko ten ich nie popełnia, kto nic nie robi. Nie wymagajmy od dziecka tego, by było doskonałe pod każdym względem. Jeśli ocena jest bardzo dobra, to również nie należy się na niej nadmiernie skupiać – doceniajmy nie stopień, a to, za co dziecko go dostało.  Gdy dziecko mówi „Dostałam dzisiaj piątkę”, zapytajmy najpierw za co, a potem doceńmy to. Np. dziecko:  „Dostałam piątkę za wiersz”, rodzic: „To znaczy, że bardzo ładnie wyrecytowałaś wiersz, tak? Gratuluję, cieszę się”. Jeśli dziecko mówi o słabszej ocenie, możemy zapytać: „A z czego jesteś zadowolona w swojej pracy? Jak myślisz, co warto byłoby poprawić?”. Gdy dziecko uczy się pisać – nie skupiajmy się na korygowaniu nieprawidłowo napisanych literek – zwróćmy uwagę na te, które są napisane najlepiej. Jeśli wskażemy je powiemy: „O, zobacz – te literki są już doskonałe”, dziecko samo zauważy,  że inne litery nie są napisane prawidłowo.

Czytajmy z dzieckiem. Dzieci, którym rodzice czytają od najmłodszych lat są bardziej chętne do poznawania literatury samodzielnie. Dzieci, które uczą się czytać, na początku są tak pochłonięte składaniem z liter wyrazów, że nie są w stanie zapamiętać i zrozumieć całego przeczytanego zdania. Z tego powodu nie odczuwają przyjemności czytania. W pierwszym okresie, gdy dziecko uczy się tej trudnej sztuki warto czytać wspólnie – trochę dziecko, a trochę rodzice. W pierwszej klasie jeszcze nie możemy wymagać od każdego dziecka by samodzielnie czytało lektury. Więc zachęcamy do samodzielności małymi kroczkami, ale dajemy też szansę poznania treści poprzez słuchanie, jak czytają inne osoby.

Podsumowując – wspierajmy, doceniajmy, pozwalajmy na samodzielność, dbajmy o zaspokojenie potrzeb i towarzyszmy dziecku w jego rozwoju.

ODPOWIEDŹ 3: Katarzyna Młodożeniec nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej

Dziecko w szkole. Te dwa słowa często budzą w rodzicach niepokój. Rodzi się sporo pytań: Jak przygotować moje dziecko do radzenie sobie z trudnymi relacjami rówieśniczymi? Czy naciskać na sukcesy, dopilnowywać i sprawdzać, czy raczej mieć zaufanie do dziecka i podążać za jego naturalną ścieżką rozwoju? Zapisywać na dodatkowy angielski, czy może pozwolić na zabawę i swobodne rozwijanie zainteresowań?

Nie jest łatwo na nie odpowiedzieć. Przyglądając się kolejnym rocznikom dzieci u progu klasy pierwszej i ich rozwojowi przez kolejne trzy lata, mogę powiedzieć, że niezwykle istotną rolę odgrywają samodzielność i rozwój emocjonalny. Samodzielność rozumiem jako umiejętność samodzielnego ubrania kurtki, bucików, czapki, przebrania się w strój na w-f, czy na basen, rozpoznawanie swoich ubrań, utrzymania ładu i porządku w piórniku, pakowania tornistra, by znalazły się w nim tylko niezbędne rzeczy, itp. Jeżeli myślimy o emocja, niezwykle ważni są dla dziecka w tym wieku rówieśnicy. Radzenie sobie z porażką, nawiązywanie relacji z różnymi dziećmi, rozwiązywanie konfliktów rówieśniczych, to umiejętności, które pomagają dziecku i rodzicom przejść przez szkołę i nie zwariować😊. Zachęcam do przeczytania artykułu znajdującego się na stronie https://tylkodlamam.pl/jak-przygotowac-dziecko-do-pierwszej-klasy/. Znaleźć w nim można wiele ciekawych propozycji przygotowanie naszych pociech do roli ucznia.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz